Emigracja

Prawdziwych przyjaciół poznasz, gdy ci się wiedzie.

Kwiecień 20, 2016
Nad racją przysłowia o przyjaźni, którą poznajemy w biedzie nie ma nawet sensu dyskutować. Ale co, jeśli przyjaciele poznani w biedzie są świadkami tego, jak zaczyna ci się powodzić? Niekoniecznie finansowo. Po prostu idziesz drogą, którą wybrałeś. Zakładasz rodzinę wbrew wszystkim. Otwierasz biznes, który nie ma prawa wypalić. Znajdujesz nowe hobby, które pochłania cię bez reszty. Lub, tak jak my, emigrujesz. W takich wypadkach selekcja naturalna gra solówkę na pierwszych skrzypcach

Bardzo szybko zobaczymy, że prawdziwi przyjaciele poznani w biedzie zostali oddzieleni od najprawdziwszych przyjaciół niczym ziarno od plew. Nie boję się użyć tego porównania. Widocznie ja również byłam chwastem w ich ogródku, skoro nie zadali sobie trudu zachowania mnie wśród tego, co dla nich wartościowe.

 

Za każdym razem, kiedy tracę osobę, którą uważałam za przyjaciela dużo myślę. Czy wina jest po mojej stronie? Czy w ogóle można mówić o czyjejkolwiek winie? Nie każda przyjaźń umiera tak samo.
  • Śmierć naturalna – ten kwiat zdechł pomimo regularnego podlewania. Zdarza się – nie każda sadzonka się przyjmuje. Było świetnie, ale ten etap już minął, pozostał sentyment i wspaniałe wspomnienia. Taka śmierć boli najbardziej, bo ciężko pogodzić się, że te chwile już nie wrócą i już nigdy nie będziecie porozumiewać się bez słów.
  • Śmierć gwałtowna – więź zerwana praktycznie z dnia na dzień. Często towarzyszy jej jakaś chowana uraza, pretensje, niewypowiedziany żal. Sytuacja jak u Kargula i Pawlaka, tyle, że bez happy endu.
Emigrację można porównać do drapieżnika, atakującego najsłabsze ogniwa w stadzie. Robi to błyskawicznie, bezbłędnie, choć boleśnie. Taka eliminacja jest jak wyrywanie zęba – sam proces nie należy do przyjemnych, ale kiedy jest już po wszystkim, czujesz ulgę. Jeśli chcecie zweryfikować wasze przyjaźnie, polecamy emigrację. Pół roku wystarczy, żeby przekonać się, kto na miano przyjaciela zasługuje. To nie kolejny Pokemon w facebookowej kolekcji. To osoba, na którą zawsze możesz liczyć i która wie, że jeśli coś się stanie, wsiądziesz w samolot i przylecisz z pomocą. Niezależnie od tego, jak daleko jesteś. To osoba, która zrozumie, kiedy nie możesz przylecieć. To osoba, z którą rozumiesz się bez słów nawet po wielomiesięcznej rozłące. I przede wszystkim, to osoba, która zawsze cię wspiera. Nawet, jeśli jej wybory życiowe są zupełnie inne.
I tak, jak staramy się mieć porządek na półce z książkami pozbywając się tych, które nie do końca przypadły nam do gustu, lub do których już nie wrócimy, tak naturalna selekcja przyjaciół sprawia, że czujemy się oczyszczeni. Wiemy, że wszystko jest na swoim miejscu. To tak, jak stawiać na jakość, a nie ilość, bo nie stać nas na inwestowanie w byle co.
Co ciekawe, podczas emigracyjnej selekcji odkryliśmy diamenciki, do tej pory głęboko zakopane pod masą ludzi. Ci, którzy do tej pory byli co najwyżej znajomymi awansowali do rangi kolegów. Kumple awansowali na przyjaciół, a przyjaciele zdobyli generalskie odznaczenie najlepszych przyjaciół. Zapewne koledzy nigdy nie staną się przyjaciółmi. Ale jedno jest pewne – żadna ze znajomości, które przeżyły selekcję nie jest pusta.
Czy straciliśmy przyjaciół? Nie. To nigdy nie nastąpi, jeśli są nimi naprawdę.
Kasia
Wpis powstał w ramach cyklu o przyjaźni Klubu Polek.

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply 白小颱 Biały Mały Tajfun Kwiecień 21, 2016 at 5:18 am

    o tak 🙂

  • Reply Auslanderka w Szwajcarii Kwiecień 21, 2016 at 3:00 pm

    Bardzo dobrze napisane. Czasem nie ma co rozpaczać… głowa do góry i jedziemy dalej z koksem 🙂

    • Reply Wilczex Kwiecień 24, 2016 at 9:07 am

      Dzięki 🙂 Ja zamiast rozpaczać zdecydowanie wolę czuć taki sntyment, jaki się ma do pierwszej miłości 🙂

  • Reply Patrycja Kwiecień 21, 2016 at 3:27 pm

    To wpis z którym się bardzo identyfikuję !! Naprawdę świetny tekst! Pozdrawiam z Norwegii, Pati

    • Reply Wilczex Kwiecień 24, 2016 at 9:08 am

      Bardzo sie cieszę, ze się spodobało i przede wszystkim, że nie jestem jedyną osobą, która tak sie czuje 🙂 Ten temat jest tak szeroki, że natchnęło mnie do napisania kolejnej części na ten temat, juz niebawem na blogu 🙂

    Leave a Reply