Emigracja, Pogaduchy

Hala przylotów i odlotów

Marzec 12, 2015
Za nami pierwsza wizyta w Polsce od czasu naszego wyjazdu. Nie należę do osób, które przywiązują się do miejsc, może dlatego łatwiej było podjąć decyzję o wyjeździe. Może dlatego łatwiej mieszkać w obcym mieście, w obcym kraju. Niestety, bardzo przywiązuję się do ludzi. Czym w takim razie był powrót do Polski i powtórne jej opuszczenie?

 

To ciepły, drobny deszcz i szare niebo nad rodzinnym miastem. Pustki i cisza na ulicach w piątkowy wieczór. To hektolitry piwa lejące się z barmańskich stanowisk. To papierosowy dym za 15 złotych.  Finansowy spokój i wydatki. Te przyjemne i te na dentystę. To zatroskane twarze rodziców, na których widać to, co niewypowiedziane. To cudowne mazurskie krajobrazy, migające za oknem samochodu. To gruby kot, którego wciąż porzucasz w snach. To ogromne kwiaty dla babci. Ciasto teściowej. Zapach rodziców. Spotkanie z rodzeństwem.
To nudne, ciężkie życie którego nie chcesz, a za którym tęsknisz. To opowiadanie raz po raz tych samych historii, które nie wiadomo dlaczego jeszcze ci się nie znudziły. To uczucie, że dokonałeś dobrego wyboru. To pewność, że niczego nie jesteś pewien.
źródło: Internet
To Gdańsk, ukochane twarze. To wyrzuty sumienia, bo tak wielu twarzy brakuje. To znajome ulice i tramwaje. To zachwyt nad tym, czego kiedyś nie zauważałeś. To cudowne uczucie kasowania biletu. To wnętrza, które znasz na pamięć. Dźwięk gitary i śmiech. Bohema. To wielkie plany i jeszcze większe nadzieje. To uczucie, że wszystkie elementy układanki w końcu do siebie pasują. Gdańsk pachnie papierosem i gulaszem. Gdańsk smakuje whiskey. Gdańsk wiruje razem z Twoim umysłem, pijanym wrażeniami. Gdańsk to jednocześnie ostatni i pierwszy punkt na mapie powrotów. To nerwowy papieros przed odlotem. To nadzieja na lepsze i pewność, że obawy okazały się bezpodstawne.
 źródło: Internet
Czym w takim razie jest Bristol? Jest wskoczeniem na tory codzienności. Jest drogą ku lepszemu. Jest początkiem, środkiem i końcem. Jest Gdańskiem bez serca. Jest koktajlem emocjonalnym, łzą ocieraną ukradkiem, łagodnym uśmiechem. Jest bezkształtną postacią skrytą we mgle, której boisz się i lubisz jednocześnie.
Kasia
Zawsze sprawiam, że się uśmiechasz.
 źródło: Internet

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply